Reanimacja

Reanimacja czy - jak kto woli - resuscytacja nie jest pojęciem nowym, chociaż stosunkowo niedawno stało się ono powszechnie używane. Obydwa słowa wywody się z łaciny: reanimo, - are znaczy "przywracać duszę" resuscito are - wskrzeszać. W słownictwie polskim używane są obydwa określenia przez jednych autorów traktowane jako jednoznaczne, przez innych jako różniące się zakresem postępowania ratowniczego. Same określenia, znajdując swój żródłosłów w tak starym języku, posiadają dziś zupełnie nowe treści. Jednakże próby ratowania ludzkiego życia przez stosowanie różnych form sztucznego oddychania były podejmowane od tysiącleci, czego dowodem jest zawarta w Biblii wzmianka o wdmuchiwaniu powietrza przez usta ratowanego. Grecy na kilka wieków przed naszą erą znali już tracheotomię, a pierwszej intubacji dokonano w XIV wieku. Jednak od pierwszych prób do powszechnego stosowania było jeszcze daleko, zwłaszcza że niewiele wiedziano o układzie krążenia. Dopiero W. Harvey, wyjaśniając w XVII wieku zasady krążenia krwi, stworzył możliwość rozwoju resuscytacji krążenia. Właściwie jednak dopiero wiek dwudziesty nadał tym wszystkim próbom rangę teoretycznie przygotowanej działalności, która w stosunkowo krótkim czasie miała się upowszechnić. Konieczność spopularyzowania podstawowych zasad reanimacji wynika przede wszystkim z faktu, że podjęcie akcji reanimacyjnej musi nastąpić w czasie około 3-5 minut od chwili zatrzymania krążenia. Jedynie wtedy można liczyć na powodzenie. Tak więc, jeśli decyzja o podjęciu reanimacji ma zapaść np. na miejscu wypadku, musi ją podjąć ktoś ze świadków zdarzenia. Tą osobą może być pielęgniarka.

przychodnie szczecin calivita